Dziewczyny tworzą

Malują, rysują, rzeźbią, tworzą meble, dodatki i przedmioty codziennego użytku. Dziewczyny polskiej sztuki i designu – kim są, jak wygląda ich praca i jakie mają twórcze plany? Swoje historie opowiedziało nam 6 artystek. Co je łączy oprócz zamiłowania do tworzenia? Ich prace można kupić w sklepie internetowym Artvesta.

 

W jaki sposób trafiłaś do świata sztuki/designu? Czy jest z tym związana jakaś szczególna historia?

Ewa Stasik, Pętelkowo: Szydełko towarzyszy mi od wczesnego dzieciństwa, co nie znaczy, że zawsze miałam do niego szczególny pociąg. Dzierganiem, hobbystycznie, a potem również zawodowo, zajmowała się moja ciocia. Pamiętam przeróżne czapki z pomponami, szaliki, bluzki, serwetki i całą masę drobiazgów, które dla nas robiła. Do tej pory robi przepiękne rzeczy. To ona próbowała nauczyć mnie szydełkowania, ale kiepsko mi szło. Dopiero po wielu latach, jako dojrzała już osoba, ponownie sięgnęłam po szydełko, podczas wizyty u cioci, oczywiście. Chciałam sprawdzić, czy uda mi się cokolwiek zrobić, a wciągnęło mnie bez reszty. Od tamtego dnia minęło co najmniej 8 lat, a szydełko towarzyszy mi na co dzień.

Małgorzata Gibas-Grądman, Las i Niebo: Od wczesnego dzieciństwa miałam kontakt ze sztuką, dbali o to moi rodzice. W domu było dużo muzyki, albumów o sztuce z reprodukcjami, mój tata miał zdolności plastyczne, mama ogólne – manualne. Obserwowałam też starszą siostrę, która pięknie rysowała i próbowałam ją naśladować. W przedpokoju tata zrobił nam domową galerię – przykręcił do ściany drewniane listwy, do których wedle uznania przyczepiałyśmy swoje prace, mając w tym całkowitą swobodę. Naturalnym wyborem było dla mnie Liceum Plastyczne (klasa wystawiennicza), a potem ASP w Krakowie, Wydział Architektury Wnętrz i Wydział Malarstwa – specjalność Scenografia.

Joanna Rypińska, Wood Republic: Moja historia rozpoczęła się na dobre w momencie prowadzenia pierwszej działalności w formie klubokawiarni artystycznej, gdzie wraz z Michałem, moim wspólnikiem, zarządzałam przestrzenią klubu (wystrój wnętrza połączony z cyklicznymi wystawami sztuki), organizowałam wydarzenia kulturalne i kreowałam przestrzeń otwartą na zewnętrzne, artystyczne inicjatywy. To doświadczenie otworzyło mnie na design w dość trywialny sposób – całe wnętrze było wykonane w sposób hand made i mimo że z Michałem nie mieliśmy wcześniej doświadczeń w tworzeniu mebli i przedmiotów użytkowych, szybko się tego nauczyliśmy. Dzięki tej historii zamykając klubokawiarnię, wiedzieliśmy już doskonale, co będziemy robić dalej.

Ewa Stasik, Pętelkowo
Ewa Stasik, Pętelkowo

 

Jak wygląda Twój dzień pracy?

Małgorzata Gibas-Grądman, Las i Niebo: Każdy dzień różni się od siebie i to w tej pracy bardzo lubię. Są dni, kiedy mogę pracować w domu, są też takie, kiedy ciągle dokądś jeżdżę. Pracę kończę około 15, potem uwagę skupiam na dzieciach, aby wieczorem, gdy zasną, ponownie usiąść do komputera. Las i Niebo w dużym stopniu powstało właśnie w nocy, ostatnio jednak nie jestem w stanie pracować do bardzo późna, po prostu zasypiam.

Asia Barejka, Szyszka Design: Rano rozpisuję plan prac warsztatowych, później odpisuję na maile, tworzę posty na Facebooku, Instagramie, obrabiam zdjęcia najnowszych realizacji. Po południu mam zwykle spotkania z klientami. W międzyczasie przygotowuję wizualizacje dla klientów. Rzeczy niby mało do zrobienia, ale bardzo często z rytmu wyprowadzają mnie telefony. Do tego dochodzą rzeczy, których nie załatwia się codziennie (zeznania podatkowe, uzupełnienie stanu magazynowego, zaplanowanie dostawy, wysłanie paczek). Nie pracuję z zegarkiem w ręku i nie kończę pracy o 17, bo przy własnej działalności to jest praca 24/7, ale codziennie staram się oderwać od pracy na 2-3 godziny, posprzątać w mieszkaniu czy pójść na spacer.

Małgorzata Jabłońska, Jablonska: Moja praca twórcza nie dzieli się na dni. Raczej na cykle. Czasami kilka dni po prostu jestem. Z pozoru nie robię nic związanego z obrazem, który ma powstać. Żyję, spotykam się z ludźmi, bawię się. Przeżywam życie. A potem nagle, w ułamku chwili, pojawia się rozwiązanie. Po prostu WIEM jak ma wyglądać obraz, o czym ma być, jakich użyć materiałów. Innym razem tworzę obraz „z doskoku”. Zajmuję się innymi rzeczami, od czasu do czasu podchodzę do obrazu i coś przy nim robię. Ta formuła pracy pojawia mi się przy pracach na zamówienie, gdzie często temat, a nawet kolorystyka czy rodzaj materiałów są z góry określone przez klienta.

Małgorzata Gibas-Grądman, Las i Niebo
Małgorzata Gibas-Grądman, Las i Niebo

 

Czym/kim najczęściej się inspirujesz?

Anna Cieśluk, anialuk: Znajduję największą przyjemność w malowaniu obrazów kobiet, których zmysłowość jest moją inspiracją. Zmysłowość, czyli połączenie piękna kobiecego ciała, charakteru i określonych zachowań, które sprawiają, że kobieta wydaje się być intrygująca i pociągająca. To taka nieuchwytna aura, która otacza kobietę, bo kobiecość sama przez się jest zmysłowa, o ile jest umiejętnie eksponowana. W kobiecej delikatności i subtelności również tkwi siła.

Ewa Stasik, Pętelkowo: Śledzę wiele materiałów z różnych stron świata. Preferuję formy proste i funkcjonalne, stonowaną kolorystykę, ale lubię również wyraziste akcenty. Dlatego bliskie jest mi skandynawskie umiarkowanie, a jednocześnie uwielbiam bardziej egzotyczną, kolorową różnorodność stosowaną w technice tapestry. Mam tutaj na myśli zarówno fakturę materiału, jak i wzornictwo. W ostatnich miesiącach projektuję i testuję nowe wzory. W tej chwili jest to kierunek, który interesuje mnie równie mocno, co minimalizm. Podobają mi się także motywy ludowe, które chciałabym wpleść w moje dywany.

Joanna Rypińska, Wood Republic: Inspirują mnie ludzie dookoła i praca z ludźmi. Codziennie mam styczność z innymi osobowościami i bardzo mnie to motywuje i inspiruje do działania, gdy muszę uczyć się reagować na zupełnie odmienne charaktery i z każdym z nich dojść do porozumienia. Na razie udaje mi się to z powodzeniem i nie mam w planach, by było kiedykolwiek inaczej.

Anna Cieśluk, anialuk
Anna Cieśluk, anialuk

 

Jaki element twojej pracy sprawia ci największą przyjemność?

Małgorzata Gibas-Grądman, Las i Niebo: Jest ich kilka. Zdecydowanie najbardziej lubię etap projektowania i rysowania. Tę otwartą kartę, niewiadomą, która w pewnym momencie krystalizuje się w konkretny pomysł. Uwielbiam też moment, kiedy odbieram wydrukowaną tkaninę. Zobaczyć reprodukcję swoich prac na różnych nośnikach (papier, tkanina), to dla mnie prawdziwa frajda. Aranżowanie produktu do sesji i robienie zdjęć produktów to coś, co również bardzo lubię. Przyjemność sprawia mi też pakowanie zamówień dla klientów, zawsze wyobrażam sobie moment, kiedy będą otwierali przesyłkę. Zamówienie druku, zlecenie szwalni szycia, cały proces powstawania produktów Las i Niebo jest dla mnie bezcenny.

Joanna Rypińska, Wood Republic: W mojej pracy najbardziej cieszy mnie ogólnie pojęte tworzenie. Gdybym miała cały dzień pracować odtwórczo, to krótko mówiąc uschłabym. Dlatego dobrze jest wszędzie dodawać odrobinę kreacji, nawet do czynności teoretycznie jej pozbawionych, jak obsługa klienta. Najbardziej w pracy w Wood Republic cieszy mnie copywriting, kreowanie wszelkich treści marketingowych i obróbka zdjęć.

Małgorzata Jabłońska, Jablonska: Dla mnie najbardziej przyjemny jest moment szukania materiałów, kiedy już temat jest „uleżany” i pozostaje zobrazowanie go. Następuje wtedy wyścig samej ze sobą, przekraczanie swoich schematów myślenia o kolorze, formie, zestawieniach barwnych. Drugim ulubionym momentem jest bezpośrednie poznanie nabywcy obrazu. Relacja artysta-obraz jest zupełnie inna od relacji odbiorca-obraz. Fascynujące jest to, że temat, który mnie zajmował w trakcie tworzenia obrazu jest bliski odbiorcy, współgra z nim. Dialog trwa między słowami. Czasami widzę niemal fizyczne połączenie obrazu z kupującym. Czyli znamy się, mimo że się nie znamy. Piękne i magiczne zarazem.

Joanna Rypińska, Wood Republic
Joanna Rypińska, Wood Republic

 

Jak wyobrażasz sobie swoją pracę za kilka/kilkanaście lat? W jakim kierunku zamierzasz się dalej rozwijać?

Joanna Rypińska, Wood Republic: Chcę rozwijać się w każdej z moich aktualnych dziedzin (marketing, copywriting, fotografia, video). Mamy z Michałem jeszcze multum kreatywnych pomysłów na kolejne działania, które stopniowo będziemy wprowadzać w życie. Wciąż jednak Wood Republic będzie naszym pierworodnym pomysłem i to tutaj ogniskować się będzie moja największa energia, nawet za kilka lat

Anna Cieśluk, anialuk: Chciałabym dalej specjalizować się w malowaniu obrazów oddających piękno kobiety, cały czas starając się, aby każdy kolejny obraz był lepszy od poprzedniego. Chcę tworzyć sztukę zrozumiałą dla odbiorców, ale pozostawiać miejsce dla wyobraźni, z której można czerpać pozytywną energię i inspirację do działania.

Małgorzata Jabłońska, Jablonska: Marzy mi się, aby moje obrazy w jakiejś właściwej formie zaistniały w przestrzeni publicznej. Nawiązałam kontakt z deweloperem i powstał nawet projekt budynku, który zamiast okien na klatce schodowej ma wmontowany mój przezroczysty obraz. Taki 4 metry na 5. Chcę, żeby taka realizacja ujrzała światło dzienne.

Małgorzata Jabłońska, Jablonska
Małgorzata Jabłońska, Jablonska
Asia Barejka, Szyszka Design
Asia Barejka, Szyszka Design

Więcej informacji na temat dziewczyn, a także prace ich oraz wielu innych artystek znajdziecie na stronie www.artvesta.pl – sklepie internetowym założonym i prowadzonym przez… kobietę.

Udostępnij
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone
Udostępnij
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Najnowsze