Piątka na piątkę: najlepsze nowe polskie gry

Jedną z atrakcji podczas tegorocznej edycji Digital Dragons w Krakowie był przegląd gier tworzonych przez niezależnych deweloperów. Wybraliśmy dla Was najciekawsze.

911 OperatorJutsu Games

Czy można tworzyć gry oparte na rzeczywistości? Nie tylko można, ale wręcz naprawdę warto! 911 Operator, gra nagrodzona tytułem „Najlepszej Gry Indie” na Digital Dragons 2016 Indie Showcase, to historia oparta na doświadczeniach jednego z jej autorów, który w Płocku pracował w służbach ratunkowych.

W 911 Operator wcielamy się w postać operatora linii ratunkowej i prowadzimy rozmowy z wzywającymi pomoc mieszkańcami. Musimy nauczyć się strategii, jak rozróżniać żartownisiów od ofiar przemocy domowej i jak rozpoznać szaleńców wśród ofiar nieprawdopodobnych wypadków. Przed oczami widzimy mapę miasta, za pomocą której wysyłamy służby ratunkowe do poszkodowanych. Gdy zagadamy się ze staruszką, która żali się na głośnych sąsiadów, po drugiej stronie zajętej linii ktoś może zginąć.

Gra strategiczna pokazuje, że praca w służbach ratunkowych nie jest lekka. Błyskawicznie też uczy, jak zachowywać się w kryzysowych sytuacjach odpowiedzialnie, zachowując chłodną głowę.

Coffee Noir Doji Technology

dialogue

Kryminał, nauka negocjacji biznesowych i gra strategiczna? Nie za dużo dobrego naraz? Coffee Noir to gra powstała z inicjatywy doktora habilitowanego i doktoranta nauk ekonomicznych na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Ma wciągającą fabułę w stylu powieści Agathy Christie i rozwija przydatne umiejętności. Coffee Noir jest kompletnym kursem technik negocjacji w biznesie, których nauka z książki – powiedzmy sobie szczerze – do skutecznych nie należy, a z których szkolenia potrafią osiągać astronomiczne ceny.

W grze wcielamy się w detektywa, który musi rozwiązać sprawę zaginięcia handlarza kawą. Aby to zrobić, musi przejąć stery w jego firmie i uważnie przyjrzeć się relacjom z byłymi współpracownikami. Coffee Noir jest grą,  z którą chce się spędzać wieczory. Na dodatek mamy poczucie, że podnosimy nasze umiejętności i że dobrze wykorzystujemy swój wolny czas. Gra wymaga sporego skupienia i myślenia strategicznego, przez co znajdzie uznanie wśród tych graczy, który zwyczajnie… nie grają w gry, bo uważają je za bezsensowne marnowanie czasu.

Blocky FarmJet Toast

JetToastBlockyFarm-screenshot3

Tęsknicie za Farm Ville? Ja… nie, bo nigdy w nią nie grałam, ale towarzyszący mi na stoisku Blocky Farm gracze tęsknili chyba bardzo. Rzucili się na grę z takim entuzjazmem, że udało mi się ją przetestować dopiero za czwartym podejściem, odstawszy dobre pół godziny. Lubiłam za to SuperFarmera i Simsy. To wystarcza, aby zakochać się w grze od pierwszego kliknięcia. W Blocky Farm wcielasz się w rolnika, który prowadzi farmę. Hodujesz krowy, świnie i kury, pielęgnujesz drzewa owocowe, dbasz o pola uprawne, a w czasie wolnym bawisz się z cyfrowym psem i rzucasz mu piłeczki. Gdy przyjeżdża pociąg – ładujesz do niego zbiory i zarabiasz na rozwój swojej wirtualnej Arkadii. Dzięki budowie urządzeń takich jak piec czy grill możesz wytwarzać bardziej zaawansowane produkty, a przez to powiększać swoją farmę.

Czy czegoś więcej potrzeba do słodkiego odprężenia, kiedy za oknem szumią tramwaje i jedziesz do pracy na drugi koniec miasta? Już jesienią twoja własna wieś zawita w telefonie. Gra dostępna będzie wersji na iOS oraz Androida.

Oh Sheep – GSpot Studios

Szalony naukowiec zasypia w pociągu wioząc swój cenny wynalazek. Gdy zamknie oczy, sen wykorzysta konkurencja i niecnie odbierze mu efekt wytężonej pracy. Co zrobić, kiedy owce skaczą nam już przed oczami? Można np. postawić na ich drodze… wilka rodem z „Wilka i zająca”.

Poprzednie cztery zdania to opis fabuły uroczo relaksującej gry Oh Sheep, stworzonej przez Kubę Wiącka i Marcina Kujawę w poznańskim GSpot Studios. Gra ma linearny tryb – biegnące od lewej do prawej strony ekranu owce próbują przeskoczyć przez płot. Kiedy to się stanie – naukowiec zasypia. Aby do tego nie dopuścić, likwidujemy owce z ekranu przeciągając palcem od lewej do prawej strony ekranu. Ta pozornie nudna i prosta interakcja połączona z niezbyt wyśrubowanym poziomem trudności i słodką grafiką sprawia, że Oh Sheep można nazwać najbardziej relaksującą grą pokazaną podczas tegorocznej edycji Digital Dragons.

Duck It – Adrian Kornaś

main logo

Balansowanie na granicy pomiędzy rozczuleniem a wkurzeniem gracza wydaje się być jednym z popularniejszych trendów współczesnych indie gier. Duck it! to idealny przykład połączenia wizualnej słodyczy z wymagającą dużej sprawności manualnej i wyczucia przestrzeni mechaniką. W grze jako duża kaczuszka zbiera się mniejsze kaczuszki, tworząc z nich idący gęsiego „ogonek” podobnie jak w wężu – niezapomnianym hicie Nokii 3310.

duckit

Gra się na specjalnie stworzonym automacie. Mimo całej swojej blokowej słodyczy gra jest piekielnie trudna, ale również niezwykle wciągająca.

Udostępnij
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone
Udostępnij
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone

Najnowsze